Zdjęcie okładkowe do wpisu „Tablice i pałace”

Długość trasy: 67 kilometrów.

Okolice Warszawy ciągle nas zaskakują. Tym razem piękno pałaców walczy o palmę pierwszeństwa z nazwami miejscowości.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Przejazd techniczny”

Długość trasy: 44 kilometry.

Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Pora pomyśleć o serwisie roweru po zimie. Mróz, sól, błoto, zrobiły swoje — rowerom należy się porządne spa. Jedziemy umówić się na przegląd.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Zima w mieście. Warszawskie Parki”

Długość trasy: 50 kilometrów.

Tereny zielone w Warszawie stanowią prawie 40% całej powierzchni miasta, czyli niemal 20.000 ha. Same parki to prawie 900 ha. My dzisiaj odwiedzamy tylko fragmencik tej niezabetonowanej strefy.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Wojna i Wolność. Warszawskie forty”

Długość trasy: 55 kilometrów.

Sztuka wojenna splata się ze swobodą tworzenia. Artyzm staje się politycznym i społecznym przesłaniem. A rower jest wehikułem do przemieszczania się w czasie i przestrzeni.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Okuniew — krótka historia”

Długość trasy: 45 kilometrów.

Piotrek wracając z okolic Siemiatycz wiele razy mijał jakieś ruiny w okolicach Sulejówka. Nie miał jednak nigdy czasu zatrzymać się i popatrzeć, a z okien samochodu niewiele widać. Dzisiejszy cel to Okuniew.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Cud kraina. Świdermajery”

Długość trasy: 37 kilometrów.

Te wille, jak wójt podaje,
są w stylu "świdermajer".

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Trzy grzybki w barszczu”

Długość trasy: 78 kilometrów.

Roimy sny o atomowej potędze, a zwykły chłód odbiera nam ochotę do zwiedzania. Nazwa Pelcowizna nabiera dla nas nowego znaczenia.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Dzień skargi”

Długość trasy: 89 kilometrów.

Świat nie lubi rowerzystów, a kierowcy są szaleni. Za to Grodzisk Mazowiecki objawia się nam jako miasto przyjazne dla wszystkich.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Muzeum Nietypowych Rowerów”

Długość trasy: 138 kilometrów.

Pierwszy atak zimy odpieramy w Muzeum Pijaństwa, a pierwszym celem zimowej wycieczki jest Muzeum Nietypowych Rowerów. Na dokładkę aplikujemy sobie 100 kilometrów szosowej jazdy.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Łochów, nie Wyszków”

Długość trasy: 87 kilometrów.

Piaszczysty cross, szusująca sarna i sypiący się dworzec.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Leśna Polana”

Długość trasy: 77 kilometrów.

Czy można pomylić Podkowę Leśną z Leśną Polaną? Żaden problem. Podczas NWR nawet banalne wycieczki stają się nieoczywiste.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „A w Cegłowie dożynki”

Długość trasy: 67 kilometrów.

Świętujemy zakończenie plonów w podwarszawskiej gminie i składamy pokłon matce wszystkich polskich sosen.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Bitwa Warszawska 2012 roku”

Długość trasy: 75 kilometrów.

Całkiem przypadkiem dzisiaj droga prowadzi do Radzymina. A może to nie przypadek i tak mocno mamy zakodowaną rocznicę jednej z niewielu wygranych polskich bitew w XX wieku? Zapuszczamy się w czeluści Fortu Beniaminów i "podziwiamy" ośrodek letniskowy — widmo.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Trochę zieleni i bardzo długa prosta”

Długość trasy: 79 kilometrów.

Tropimy ślady Napoleona i podejmujemy wyzwanie długiej, asfaltowej prostej w drodze do Garwolina.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Pierwsza stówka”

Długość trasy: 107 kilometrów.

Sentymentalna podróż, zaginięcie rowerzysty na bagnach, ślady bobrów, piękne krajobrazy i wszystko to podlane pierwszą setką.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Piechotą do Modlina”

Długość trasy: 75 kilometrów.

Czy piesza wyprawa jest nadal wycieczką rowerową? Okazuje się, że tak! W dodatku w ciągu jednego dnia przenosimy się płynnie między XIX a XXI wiekiem. A wszystko to w cieniu Twierdzy Modlin.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Bródnowski Enwuerek”

Długość trasy: 25 kilometrów.

Większość warszawiaków kojarzy Bródno z blokowiskiem. Istnieje jednak zupełnie inne Bródno. Żeby je znaleźć, trzeba odbyć podróż w czasie i w wyobraźni. Mimo wszystko, jest to jednak podróż na rowerach.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Palmiry. O nauce czytania ze zrozumieniem”

Długość trasy: 66 kilometrów.

Gdy w parku narodowym widzimy na tablicy napis: wróć do najbliższego szlaku, to warto zastosować się do polecenia. Nawet jeśli taka tablica wisi tylko kilkanaście kilometrów od Warszawy. Zboczenie ze szlaku skutkuje brodzeniem w błocie po kostki.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Wiślana skarpa, czyli jazda po krawędzi”

Długość trasy: 50 kilometrów.

Podjeżdżając Belwederską czy Książęcą niby wiemy, że wjeżdżamy na skarpę, ale na co dzień umyka nam, że w obu przypadkach to ta sama skarpa i to w dodatku wiślana. Postanowiliśmy tym razem przejechać tę skarpę w całości za jednym razem.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Zmiana Organizacji Ruchu III, czyli warzywa, owoce i ludzie”

Długość trasy: 37 kilometrów.

Znowu zawierzyliśmy Zmianie i wyruszamy na wycieczkę po Mokotowie. Wyjazd dedykowany jest Mokotowskiej Kooperatywie Spożywczej – nieformalnej grupie ludzi, którzy wspólnie kupują warzywa i owoce, tak by było tanio, zdrowo i budowało lokalną społeczność.

Zdjęcie okładkowe do wpisu „Olenderskim szlakiem po Warszawie”

Długość trasy: 63 kilometry.

Ponad rok temu penetrowaliśmy okolice Sochaczewa w poszukiwaniu śladów Holenderskiego osadnictwa. W kwietniowej Gazecie Stołecznej Piotrek przeczytał artykuł o olenderskich osadnikach w Warszawie. Zainspirowani artykułem postanowiliśmy sprawdzić, co nam zostało po Olendrach.