Długość trasy: 63 kilometry.
O powtórnym odwiedzeniu Tarczyna rozmawiamy już jakiś czas. Marcin obiecywał: zaplanuję jakąś trasę i pojedziemy. Dzisiaj wreszcie jedziemy.
Długość trasy: 50 kilometrów.
Podjeżdżając Belwederską czy Książęcą niby wiemy, że wjeżdżamy na skarpę, ale na co dzień umyka nam, że w obu przypadkach to ta sama skarpa i to w dodatku wiślana. Postanowiliśmy tym razem przejechać tę skarpę w całości za jednym razem.