Długość trasy: nie wiadomo dokładnie.
Kiedy obaj mieszkaliśmy na Grochowie, przejazd po nim nie robił takiego wrażenia. Dzisiaj dla Marcina to już wycieczka, przyjechał z dalekich Włoch (tych w Warszawie, nie z kraju nad Tybrem).
Długość trasy: 30 kilometrów.
Zaraza trwa. Jednak władza poluzowała – wolno nam poszaleć. Zatem delikatnie się rozprężamy.
Długość trasy: 75 kilometrów.
Jak co roku, wiosna nie chce przyjść. Niby idzie, ale powoli. Nie pozostaje nam nic innego jak wiosnę przywołać. Palmowa niedziela wydaje się nam idealnym terminem na poszukiwania odrodzenia.
Długość trasy: 16 kilometrów.
Mamy upodobanie w rowerach, nic nowego. I mamy też predylekcję do rowerów mniej oczywistych: lubimy rowery towarowe; ostatnio interesują nas rowery z napędem węglowym. A dzisiaj przyglądamy się tandemowi.
Długość trasy: 40 kilometrów.
Wycieczka z serii „gdzie jeszcze nie byliśmy?” Marcin mówi, że nęci go Elsnerów, Piotrek dawno nie był w Aninie. Łączymy te potrzeby i zwiedzamy zimową Warszawę.
Długość trasy: 64 kilometry.
Truizmem jest mówić, że Warszawa się zmienia. Jednak nie jest banalne, jak spowodować, by przy tych zmianach miasto nie traciło swoich zasobów i swojego ducha.
Długość trasy: 45 kilometrów.
Piotrek wracając z okolic Siemiatycz wiele razy mijał jakieś ruiny w okolicach Sulejówka. Nie miał jednak nigdy czasu zatrzymać się i popatrzeć, a z okien samochodu niewiele widać. Dzisiejszy cel to Okuniew.
Długość trasy: 35 kilometrów.
Niektórym warszawiakom przejazd na prawy brzeg Wisły jawi się jako niebezpieczna wyprawa do innego świata. Niektórzy sądzą, że cała prawobrzeżna Warszawa to jednolity obszar o nazwie Praga. Ale są tu tak odrębne i niepodobne do siebie osiedla jak: Saska Kępa, Tarchomin, Wawer czy wreszcie Grochów.