strona 1 z 6  > >|

 Nowy wpis

Blisko domu

Długość trasy: 40 kilometrów.

Wydaje się nam, że Warszawę zjeździliśmy już całą. Paradoksalnie więc dzisiaj przyglądamy się najbliższej okolicy. I co? Wycieczka jest jednak nieoczywista.

Ostatni taki las

Długość trasy: 183 kilometry.

Do lasu nas gna. I to nie do byle jakiego – ruszamy do Puszczy Białowieskiej. Na stronie Lasów Państwowych można przeczytać, że „Puszcza Białowieska jest dla leśników skarbem. Leśnicy opiekują się Puszczą Białowieską od ponad 90 lat. W 1929 roku ich starania doprowadziły do zerwania kontraktu z angielską firmą The Century ETC, tzw. Centurą, która prowadziła rabunkową wycinkę puszczy”. Dla nas Puszcza też jest skarbem.

Poszukiwacze zaginionej nekropolii

Długość trasy: 93 kilometry.

Gdy na naszym blogu wpisać w pole wyszukiwania „cmentarz”, to pojawia się informacja, że ta fraza pasuje do 42 wpisów. Czyli prawie 40% naszych wycieczek ociera się o śmierć. Pół biedy kiedy tytuł posta brzmi Warszawa cmentarna, ale pisać o cmentarzu przy okazji Niedzielnego spaceru? Dzisiaj ruszamy w poszukiwaniu mennonickiego cmentarza.

Na zaporze

Długość trasy: 91 kilometrów.

Zalew Zegrzyński bywa celem naszych wycieczek; nasza pierwsza wyprawa, sześć lat temu, wiodła właśnie ku Jezioru Zegrzyńskiemu. Mamy jednak poczucie, że kierunek północny jest przez nas niedopieszczony. No i mamy małą wodną zaległość: Stopień Wodny Dębe.

Picasso, Tarchomin, Trasa Świętokrzyska

Długość trasy: 45 kilometrów.

Jaką tu znaleźć syntezę dla Picassa, Trasy Świętokrzyskiej i Tarchomina? Te trzy różne światy łączy burzenie, budowanie i tworzenie. I na pewno zmiana.

Warsaw Bike Show

Długość trasy: 63 kilometry.

Dzisiaj wycieczka podporządkowana jest targom rowerowym. Mamy nadzieję zobaczyć jakieś ciekawe sprzęty i wyposażenie do bajków. Może też będzie okazja przejechać się na czymś fajnym.

Urle – wywoływanie wiosny

Długość trasy: 75 kilometrów.

Jak co roku, wiosna nie chce przyjść. Niby idzie, ale powoli. Nie pozostaje nam nic innego jak wiosnę przywołać. Palmowa niedziela wydaje się nam idealnym terminem na poszukiwania odrodzenia.

Młodzież na tandemy

Długość trasy: 16 kilometrów.

Mamy upodobanie w rowerach, nic nowego. I mamy też predylekcję do rowerów mniej oczywistych: lubimy rowery towarowe; ostatnio interesują nas rowery z napędem węglowym. A dzisiaj przyglądamy się tandemowi.

Ku przyszłości

Długość trasy: 33 kilometry.

Pojechać do Otwocka inną trasą – to jest wyzwanie. Już parę razy wybieraliśmy się w tę stronę, jednak upieramy się znaleźć inną i spokojniejszą drogę. Jak mówi Marcin, ile razy można jechać wzdłuż torów.

Infrastruktura, niska temperatura, manufaktura i smogu fura

Długość trasy: 36 kilometrów.

Nie jest przesadnie gorąco – dzisiaj pokręcimy się niezbyt daleko od domu. Tylko smog jest podobno gigantyczny. No ale jak tu nie jeździć skoro jest chęć, są rowery, jest Warszawa.

Nadarzyn ze słuchu

Długość trasy: 51 kilometrów.

Cmentarze bywają dla nas motywacją. Nie tylko do bezpiecznej jazdy, ale też do wypadów poza Warszawę. Czasem poszukiwania miejsc pochówku trwają długo i nie od pierwszego razu kończą się sukcesem. Dzisiaj wzywa nas cmentarz w Nadarzynie.

Elsnerów Bardowskiego, Anin Poprzecznej

Długość trasy: 40 kilometrów.

Wycieczka z serii „gdzie jeszcze nie byliśmy?” Marcin mówi, że nęci go Elsnerów, Piotrek dawno nie był w Aninie. Łączymy te potrzeby i zwiedzamy zimową Warszawę.

Wrota Podlasia, perła Mazowsza, zima nadeszła, Liw nas nie dopieszcza

Długość trasy: 110 kilometrów.

O szóstej rano zawsze jest wcześnie. Nie pada, chłodno. Pusto. Kierowcy śpią, rowerzyści śpią. Grochów się budzi.

Manifestacje pasji tworzenia

Długość trasy: 55 kilometrów.

Dzieła sztuki potrafią kryć się w zaciszu galerii i muzeów. Są jednak tacy twórcy, którzy preferują ekspozycję w stylu open-air. A budowniczowie mostów z definicji prezentują swoje prace na świeżym powietrzu.

Wołyń i Siekierki

Długość trasy: 39 kilometrów.

Druga w historii NWR popołudniowa wycieczka. Nie pamiętamy kiedy ostatnio tak leniwie kręciliśmy. I jeszcze schyłek lata dodaje barw melancholii tej nienerwowej, ale momentami smutnej podróży.

Jeruzal reaktywacja

Długość trasy: 97 kilometrów.

Piotrek po urlopie potrzebuje spokojnej przejażdżki – po trzech tygodniach bez roweru przyda się jakaś lekka wycieczka. Wybieramy Jeruzal. Już tam byliśmy, ale poprzednim razem dotarliśmy tam nocą i niewiele zobaczyliśmy.

Zielone jabłuszko, które było papierówką

Długość trasy: 54 kilometry.

Jabłka rosną na drzewach i w pewnym momencie postanawiają spaść. I my dzisiaj jedziemy w sprawie upadłych jabłek.

Czołgowa Droga

Długość trasy: 79 kilometrów.

Mając cel jeździ się lepiej, można się zmotywować, sprężyć, rozłożyć siły. Dla nas celem samym w sobie bywa jazda na rowerze. I jak wtedy nazwać taki cel, ocenić do niego odległość, zaplanować trasę? No właśnie, jedziemy, w stronę nieoczywistego celu.

Klejnoty Warsa i Sawy

Długość trasy: 60 kilometrów.

Celem Pierwszej Polskiej Zimowej Expedycji Korona Warszawy jest zdobycie w stylu alpejskim, w sezonie zimowym 2015, sześciu najwyższych wzniesień znajdujących się na obszarze Warszawy. Przeczytaliśmy i podjęliśmy wyzwanie.

Wiosna w mieście

Długość trasy: 73 kilometry.

Mieć ciastko i zjeść ciastko. Tak trochę wygląda nasz plan. Jeździć w mieście i poza miastem. Trochę popedałować i jednocześnie nie oddalić się zbytnio od Warszawy.

Fort Zbarż

Długość trasy: 48 kilometrów.

Dzisiaj Marcin zażyczył sobie trasę bez pociągów.– Może Fort Zbaraż? – mówi. – Zbaraż, Wołodyjowski, Sienkiewicz i takie tam? A poza tym bez pociągu to chwilę potrwa – to ponad 550 kilometrów – rzuca Piotrek. Jednak chodzi o Zbarż, a to na Nowym Służewcu, w kilka godzin damy radę.

strona 1 z 6  > >|